Ubezpiecz swoje mieszkanie
Jeśli wyjeżdżasz na urlop, a mieszkanie pozostawiasz bez opieki, lepiej je ubezpiecz. Będziesz mógł wtedy wypoczywać, nie martwiąc się, że dobytek padnie łupem złodzieja lub zostanie zalany.
Zakup polisy ubezpieczeniowej na mieszkanie to wydatek rzędu kilkuset złotych rocznie. To niedużo, zważywszy że dzięki temu możemy przynajmniej częściowo zrekompensować straty poniesione w wyniku kradzieży lub wypadków losowych. Pamiętaj, że ubezpieczenia majątkowe dzielą się na dwie kategorie - mienia i odpowiedzialności cywilnej (OC).
Z ubezpieczenia mienia korzystamy wówczas, gdy nasze mieszkanie zostanie zalane lub np. spalone albo "zaopiekuje się" nim złodziej. Ubezpieczamy mienie ruchome (sprzęt RTV i AGD, komputer, meble itd.) oraz mury (ściany, stropy, belki, instalacje, okna i drzwi zewnętrzne).
Z kolei OC przydaje się nam wtedy, gdy sami spowodujemy katastrofę i np. zalejemy sąsiada. O korzyściach płynących z ubezpieczenia mieszkania przekonała się pani Jadwiga i pan Michał z warszawskich Bielan. Kilka lat temu pojechali na wakacje, ale mieszkania nie ubezpieczyli. Ich sąsiedzi z góry także wyjechali, niestety, zapomnieli zakręcić dopływu wody do pralki, przez co zalali swoje mieszkanie oraz mieszkanie pani Jadwigi i pana Michała. Szczęśliwie sprawcy katastrofy wykupili wcześniej ubezpieczenie OC. Odszkodowanie przynajmniej częściowo pokryło likwidację szkód w mieszkaniu pani Jadwigi i pana Michała.
Jak wybierać ubezpieczenie?
Szukając najlepszego dla nas ubezpieczenia, zazwyczaj kierujemy się wysokością składki, która zależy od kwoty, na jaką ubezpieczamy mieszkanie. To błąd! Najważniejszym elementem jest zakres oferowanego ubezpieczenia.
Niektóre z oferowanych polis chronią nas np. tylko przez skutkami włamania i kradzieży, inne również od aktów wandalizmu, powodzi, wybuchu, gradobicia, zalania, huraganu, działania ognia i wielu innych przykrych w skutkach zdarzeń. Z polisy często można też pokryć koszty, które powstały wskutek przeprowadzenia akcji ratowniczej lub związane ze sprzątnięciem lokalu po szkodzie.
Zanim podpiszesz polisę ubezpieczeniową, zawsze dokładnie ją przeczytaj. Zakres ubezpieczania i to, co ubezpieczamy, są opisane w ogólnych warunkach ubezpieczenia (tzw. OWU). Dokument ten mówi nam także, jakie mamy prawa oraz obowiązki związane z podpisaniem umowy ubezpieczenia. Zanim więc zdecydujesz się na konkretną firmę ubezpieczeniową, porównaj ze sobą oferty różnych firm i wybierz tę, która w największym stopniu spełni twoje oczekiwania.
Przy wyborze polisy warto kierować się lokalizacją naszego mieszkania. Przykładowo mieszkania na ostatnim piętrze w wieżowcu nie ma sensu ubezpieczać od skutków powodzi. Warto jednak ubezpieczyć się od zalania. Z kolei mieszkając w domku jednorodzinnym w rejonie zadrzewionym, warto pomyśleć o ubezpieczeniu się od upadku drzew.
U niektórych ubezpieczycieli (m.in. w Compensie) nie płacisz np. za powódź, jeśli mieszkasz w miejscu, które nie jest narażone na wystąpienie tego zdarzenia.
Wysokości składek mogą się różnić w zależności od miasta, rodzaju budynku czy piętra, a także od pakietu ubezpieczenia i jego zawartości. Ogólnie im wyższa kwota ubezpieczenia, tym wyższa składka. I tak przykładowo, dla 50- -metrowego mieszkania składka ubezpieczenia murów (przy ubezpieczeniu od ognia i zdarzeń losowych na 150 tys. zł) waha się u firm ubezpieczeniowych od około 75 zł w wersjach podstawowych do około 220 zł w najdroższych pakietach. Do tego dochodzi ubezpieczenie ruchomości w domu. Przy sumie ubezpieczenia od kradzieży z włamaniem i zdarzeń losowych na kwotę 20 tys. zł składka to wydatek rzędu 35-300 zł. Ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej czasami jest wliczone w cenę murów i ruchomości. Jeśli nie jest, to wówczas roczna składka zazwyczaj wynosi 12-30 zł. Więcej szczegółów w załączonych tabelach.
Na co zwracać szczególną uwagę
Zanim podpiszesz umowę, sprawdź, jakie są tzw. limity odpowiedzialności oraz wyłączenia.
Limity odpowiedzialności
Firmy ubezpieczeniowe wprowadzają je na niektóre dobra. O co chodzi? Jeśli mamy wieżę RTV za 10 tys. zł, a limit odpowiedzialności w umowie wynosi 50 proc., to oznacza, że gdy złodziej ją ukradnie, to nie dostaniemy od ubezpieczyciela więcej niż 5 tys. zł odszkodowania. Niższe limity mają z reguły te sprzęty, które łatwiej jest ukraść i które szybciej się starzeją, czyli np. sprzęt RTV i komputer, oraz takie, które są zdecydowanie droższe od pozostałych rzeczy z naszego majątku. Bardzo niskie limity (nawet ok. 10 proc.) mają pieniądze w gotówce i biżuteria. W niektórych firmach można zwiększyć limity za odpowiednią opłatą.
Wyłączenia
Każda firma ubezpieczeniowa w OWU zastrzega, w jakich przypadkach nie wypłaci nam odszkodowania. Najczęściej chodzi tu o szkody powstałe wskutek naszego niedopatrzenia lub zaniedbania. Przykładowo dom zalany przez to, że w dachu była dziura, a to do nas należało jej zlikwidowanie, może się nie kwalifikować do odszkodowania. Firma ubezpieczeniowa nie wypłaci nam odszkodowania, jeśli np. spalimy kuchnię po pijanemu. Nie dostaniemy także odszkodowania, jeśli budynek, w którym mieszkamy, został zbudowany niezgodnie ze sztuką budowlaną lub do budowy były użyte niewłaściwe materiały. Nikt nam prawdopodobnie nie zwróci pieniędzy za ukradziony sprzęt z balkonu czy tarasu albo za skradzione mienie z mieszkania, jeśli niewystarczająco dobrze je zabezpieczyliśmy (np. zostawiliśmy otwarte drzwi, a firma ubezpieczeniowa to udowodni).
UWAGA! Jeśli podpiszesz umowę ubezpieczenia, a później okaże się, że nie doczytałeś wszystkiego do końca, nie wszystko stracone. Zwykły śmiertelnik może odstąpić od umowy ubezpieczenia w ciągu 30 dni od jej zawarcia, firmy mają na to tylko 7 dni.
Jak wyceniane są nasze rzeczy?
Suma ubezpieczenia to kwota, na którą nasz dobytek jest ubezpieczony. Z kolei wartość ubezpieczenia to wartość ubezpieczonego mienia. Jeśli zdarzy się nieszczęście, to pełne odszkodowanie (to znaczy takie, które w 100 proc. pokryje szkody) dostaniesz wówczas, gdy suma ubezpieczenia jest równa wartości ubezpieczanego mienia.
Ubezpieczyciele stosują kilka metod wyceny naszego mienia: rzeczywistą (czyli cenę zakupu pomniejszoną o zużycie), odtworzeniową (cena zakupu) lub ewidencyjną (inaczej księgową).
W czym tkwi różnica? To proste. Załóżmy, że ubezpieczymy nasz dobytek według wartości rzeczywistej, np. chodzi o trzyletni telewizor wart obecnie 800 zł. Jeśli nam go ukradną, to maksymalnie (zakładając, że nie ma limitów odpowiedzialności) dostaniemy od ubezpieczyciela właśnie 800 zł. Za taką sumę nie kupimy podobnego nowego telewizora.
Wyjściem z sytuacji jest wycenienie telewizora według jego wartości odtworzeniowej, czyli ceny zakupu.
Podpisanie polisy to nie wszystko...
Aby otrzymać odszkodowanie w wyniku jakiegoś nieszczęścia, nie wystarczy wykupić polisę. Musimy dokładnie stosować się do wymagań zawartych w ogólnych warunkach ubezpieczenia. W przeciwnym razie z odszkodowania mogą być nici.
Płać składki w terminie. Nie ma problemu, jeśli płacisz składkę jednorazowo, gorzej, jeśli masz ją rozłożoną na raty. Jeżeli zapomnisz o jej uregulowaniu, umowa może wygasnąć.
Zabezpiecz odpowiednio mieszkanie. W ogólnych warunkach ubezpieczenia często napisane są warunki, jakie musi spełniać twoje mieszkanie. Dostęp do naszego dobytku w mieszkaniu powinien być utrudniony dla osób trzecich. Co to oznacza? Że do domu nie można się dostać bez specjalistycznych narzędzi.
Jakie wymagania mają firmy ubezpieczeniowe? Przykładowo drzwi na klatkę w twoim domu nie mogą być przeszklone (nie dotyczy to drzwi na balkon), muszą być zabezpieczone co najmniej dwoma zamkami lub jednym atestowanym przez specjalny instytut badawczy.
Warto także pamiętać o tym, żeby przed wyjściem z domu zamykać okna. Jeśli tego nie zrobimy, a do lokalu wejdzie złodziej, to firma ubezpieczeniowa może robić problemy z wypłatą odszkodowania.
Zbieraj rachunki i faktury. Warto kolekcjonować wszelkie dowody zakupu ubezpieczonych sprzętów. Chodzi tu o rachunki, faktury lub gwarancje. Jeśli ich nie masz, to możesz sporządzić dokumentację fotograficzną. W ten sposób unikniesz podejrzeń towarzystwa ubezpieczeniowego, że takich przedmiotów w ogóle nie miałeś.
Jeśli stwierdzisz, że ktoś włamał się do twojego mieszkania, niczego nie dotykaj. Zawiadom policję i czekaj na jej przyjazd. Towarzystwo wypłaci ci jednak odszkodowanie dopiero po zamknięciu sprawy przez organy ścigania.
Jeśli dotknął cię atak żywiołu, twoim obowiązkiem jest uniemożliwienie dalszego rozprzestrzenia szkód. Podobnie jak przy włamaniu nie należy jednak nic zmieniać w lokalu, np. remontować przed inspekcją przedstawiciela firmy ubezpieczeniowej.
Zniżki i zwyżki
W towarzystwach ubezpieczeniowych możemy liczyć na różnego rodzaju zniżki. Przykładowo w Warcie przy ubezpieczeniu od kradzieży z włamaniem i rabunku zniżki mogą być udzielone za: dwa lata bez wypłaty odszkodowania - 10 proc., każdy kolejny rok bez wypłaty odszkodowania - 1 proc., zamek z atestem, kraty, blokady - 5 proc., drzwi antywłamaniowe - 25 proc., systemy alarmowe - w zależności od rodzaju - od 10 do 60 proc. W Generali zniżki za zabezpieczenia antywłamaniowe mogą wynosić nawet 40 proc. U niektórych ubezpieczycieli zniżki dostaniemy za osiedle z ochroną (np. Uniqa). Z kolei Commercial Union oferuje zniżki 10 i 15 proc. przy ubezpieczeniu lokalu lub domu na okres odpowiednio dwóch albo trzech lat.
Oczywiście zniżki nie sumują się w nieskończoność. Górny limit zniżek zazwyczaj jest zapisany w OWU.
Są zniżki, ale także zwyżki. Analogicznie, jeśli nie mamy wystarczających zabezpieczeń w domu, to składka oferowana przez towarzystwa będzie wyższa. Więcej zapłacimy również wtedy, gdy w mieszkaniu prowadzimy działalność gospodarczą lub jeśli lokal komuś wynajmujemy.
Jak zabezpieczyć mieszkanie przed wyjazdem
Zadbaj o odpowiednie zabezpieczenia mechaniczne, z którymi musi zmierzyć się włamywacz. Takie zabezpieczenia pozwalają zyskać na czasie, który jest potrzebny policji lub firmie ochroniarskiej na dojazd na miejsce włamania.
Warto więc mieć w domu kraty lub antywłamaniowe rolety w oknach i na balkonie, zwłaszcza jeśli mieszkamy na parterze. Przydają się też atestowane drzwi antywłamaniowe i solidne zamki.
Montując drzwi i zamki, należy zwrócić uwagę na to, jakie normy odporności spełnia dany produkt i czy ma odpowiednie atesty. W Polsce są stosowane trzy klasy odporności: A, B i C, przy czym C oznacza najmocniejszą. Europejskie normy liczone są od 1 do 6, przy czym klasy 5 i 6 mają zastosowanie wyłącznie do urządzeń pancernych.
Drzwi antywłamaniowe klasy C mają specjalne bolce oraz - bardzo często - w środku wzmocnioną stalową płytę lub kratę. Zdarzają się też dodatkowe pręty ze stali hartowanej.
Aby uzyskać atest, drzwi muszą pomyślnie przejść próby sforsowania przez człowieka i testy na nacisk punktowy przeprowadzany za pomocą odpowiednich urządzeń.
Z kolei dobre zamki mają wiele rygli, które wchodzą we framugę w różnych miejscach.
Można też zastosować urządzenia elektroniczne, np. alarmy lub symulatory obecności (urządzenia, które losowo włączają światła podczas naszej nieobecności w domu).
PAMIĘTAJ! Im więcej jest zabezpieczeń, tym większe zniżki da nam firma ubezpieczeniowa.
treść pochodzi z dom.gazeta.pl